Co robić, jak wyleje szambo? Szybki przegląd teorii, propagandy i fejków

Jakie strategie przyjmują uczestnicy politycznego konfliktu, gdy nagle wydarza się coś niezwiązanego z bieżącym sporem? Jak uczynić news politycznym? Jak opowiedzieć go swoim zwolennikom tak, żeby zyskać nowy oręż w walce z wrogiem? Jak w ciągu kolejnych godzin od niespodzianki narasta śnieżna kula interpretacji, mitów, fejków i topornych dowcipasów? Proponuję szybki raport z nurkowania w szambie. Zrobiłem to za was, żebyście nie musieli.

Nowe zjawiska, które napotykamy na swej drodze – w szczególności katastrofy – wymagają interpretacji w znanych ramach. Tu z pomocą przychodzi framing, czyli po naszemu – ramowanie. Podstawowa zasada ramowania w mitologii politycznej jest taka, że nic nie dzieje się przypadkiem. Nowe, nieoczekiwane zjawisko można zawsze powiązać z tym, co już dobrze znamy. W interesującym nas przypadku – z walką dobra i zła, czyli rządu i opozycji (lub odwrotnie, w zależności od preferowanej opcji politycznej).

Awaria (lub katastrofa, bo dobór słów jest tu kluczowy!) w Czajce nie jest wyjątkiem. Strona rządowa i sympatyzujące z nią media natychmiast przyjęły przekaz zbudowany wokół myśli, że katastrofa(!), skoro wydarzyła się w Warszawie, jest „winą Rafała Trzaskowskiego” i zapewne jest poważna. Rząd, z kolei, jawi się w tej opowieści jako zewnętrzny zbawca – nieponoszący odpowiedzialności za tragedię, lecz gotów do bezinteresownej pomocy. Temu prostemu modelowi strona opozycyjna przeciwstawia opowieść o niewielkiej, mało istotnej awarii czy nawet usterce, za którą nikt nie ponosi politycznej winy, a którą rząd stara się rozdmuchać do rozmiarów katastrofy.

Starcie tytanów. TVP INFO vs. TVN 24

Jeżeli to rozpoznanie jest prawdziwe, prorządowe i antyrządowe media powinny przede wszystkim z różną intensywnością i w odmiennym tonie informować o awarii. Te hipotezę spróbowałem wstępnie zweryfikować analizując facebookowe profile odpowiednio TVP INFO i TVN 24. Co się okazało?

Od momentu upublicznienia informacji o awarii do godz. 17.oo 31 sierpnia (nieco ponad 3 doby):

  • TVP INFO poświęciło sprawie Czajki aż 32 ze 137 postów – 23% wszystkich informacji podawanych na profilu.
  • TVN 24 pisało o nieczystościach w Wiśle zaledwie w 10 ze 171 postów (5,8%), a więc niemal czterokrotnie rzadziej!

Jeszcze bardziej interesująca jest różnica w tonie informacji.

Ponad połowę z postów TVP INFO (18/32) można uznać za negatywne w tonie czy alarmujące. Często pojawiają się określenia „katastrofa ekologiczna”, „fala nieczystości”, oskarżenia o zatajanie skali tragedii, słowa „niebezpieczny”, „unikać”. Bohaterem pozytywnych, uspakajających oświadczeń jest wyłącznie rząd oferujący pomoc, spieszący na ratunek, wychodzący z konkretnymi rozwiązaniami. Ważnym elementem są także materiały wizualne – zdjęcia satelitarne, nieustannie pokazywany punkt awaryjnego zrzutu nieczystości, ale też nadsyłane przez czytelników zdjęcia brudnej kranówki.

TVN 24 prezentowało z kolei niemal wyłącznie informacje w tonie neutralnym lub uspakajającym.

Strategie tematyczne

Kiedy z dużych kanałów informacyjnych przejdziemy w sekcje komentarzy oraz do mediów społecznościowych, do głównego nurtu ramowania dodać możemy dodatkowe warianty, które w jeszcze pełniejszy sposób realizują zasadę, że „nic nie dzieje się przypadkiem”.

1. To sprawka LGBT [strona prorządowa]

W komentarzach i wypowiedziach na TT niezwykle często pojawia się powiązanie wycieku nieczystości z przyjętą przez warszawski ratusz polityką wobec LGBT. Homoseksualizm poprzez seks analny oraz skojarzenie z tym, co „nieczyste”, „niemoralne” zostaje uczyniony symbolicznym kozłem ofiarnym odpowiedzialnym za katastrofę. Głównym bohaterem tego nurtu interpretacji staje się homoseksualny wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej.

Ten wątek jest wyjątkowo odrażający, więc miejmy to szybko za sobą. Kilka przykładów. Łagodniejszych. Reszty naprawdę nie chcecie oglądać. A jeżeli z jakiegoś powodu chcecie – znajdziecie aż nazbyt łatwo…

Zielone światło dla fali najniższych lotów komentarzy dał lider jednego z discopolowych zespołów, pisząc na swoim Twitterze:

W kwestii awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie. Jak się grzebie w cudzej „d….” to g…. wypływa. Panie wice prezydencie co z tym zrobisz, może nowa fotka z kochankiem.

Dalej już popłynęło…

2. Czajka jako Czarnobyl [strona prorządowa]

Bardzo ważnym wątkiem, pojawiającym się także w oficjalnym przekazie TVP INFO, jest zatajanie skali katastrofy lub jej bagatelizowanie przez Trzaskowskiego, a także rzekome poinformowanie z opóźnieniem. Próba ukrycia prowadzi do (niefortunnego) skojarzenia z katastrofą w Czarnobylu.

3. Czajkobyl [strona antyrządowa, neutralne śmieszki]

Strona antyrządowa odbija piłeczkę wyolbrzymiając argumenty strony rządowej i ośmieszając je. Zbudowane zostaje skojarzenie z serialem HBO, który staje się źródłem memów wyszydzających rządową linię argumentacji. (Część z memów jest neutralna, tworzona dla samej przyjemności. Memy są jak ludzie – nie każdy musi być od razu polityczny.)

4. Rząd chce pomóc, Trzaskowski „łaskawie przyjmuje” [strona rządowa]

Dominująca strategia mówiąca o niekompetencji władz Warszawy (często przywoływanej przez obraz Trzaskowskiego sklejającego drzwi taśmą lub nawiązywanie do jego młodego wieku) oraz kompetencji, sprawności rządu.

5. A Trump nie przyleci… [strona antyrządowa]

Oto kolejny ciekawy mechanizm framingu. Kiedy po pierwszym dużym zdarzeniu następuje kolejne – oba zostają powiązane w ramach spójnej narracji. Ale jak powiązać awarię/katastrofę w Warszawie z odwołaną wizytą prezydenta USA? Są tacy, dla których nie ma rzeczy niemożliwych!

6. To był zamach [???]

To była tylko kwestia czasu… Złota zasada politycznych mitów mówi: w ciągu max. 48 godzin pojawi się hipoteza, że to zamach.

maruscg29.08.2019, 16:19

Ciekaw dlaczego ta awaria nastąpiła przed wyborami? Czyżby sabotaż? Zamach terrorystyczny wykonany przez zwolenników PiSu? Na miejscu była policja i prokuratura. Ale przecież jeśli to był zamach to niczego nie wykryją.

Ramowanie wizualne

W procesie framingu obraz jest wart tysiąc słów (w przybliżeniu, nie liczyłem dokładnie).

Świetną robotę, jeżeli chodzi o ramowanie wizualne, wykonała strona rządowa. Symbolem katastrofy (oczywistym) stało się miejsce zrzutu, bardzo często zestawiane w prorządowym przekazie z wizerunkiem Trzaskowskiego.

TVP INFO zachęciło czytelników do przesyłania fotografii brudnej wody z kranu. Choć awaryjny zrzut ścieków do Wisły odbywa się poniżej ujęć wody i nie może mieć wpływu na jakość wody, odbiorcy prorządowych mediów zasypują internet zdjęciami swoich wanien i umywalek pełnych brudnej cieczy.

Od tego następuje przejście do brudnej, brązowej wody w butelkach i dzbankach, co ma wywołać efekt odrazy, obrzydzenia.

Ostatnim etapem jest skojarzenie nieczystości (zwłaszcza dostającej się do ust czy oblepiającej ciało) z politycznym przeciwnikiem.

Strona antyrządowa stara się nie pokazywać katastrofy. To tabu jest jeszcze silniejsze niż zakaz mówienia o niej. Warszawski Ratusz i wodociągi próbują kontrować przekaz o skażonej wodzie zdjęciami krystalicznie czystej warszawskiej kranówki, ale w tym starciu skazani są na porażkę.

Metafora „taplania się w szambie” zostaje jednak wykorzystana do ataku na TVP INFO, które przez przeciwników rządu określone zostaje mianem „ścieku”.

Fejki

Coraz ważniejszym narzędziem ramowania stają się dziś fejki pozwalające na radykalne działania przeformułowujące przekaz.

Dwa przykłady wydają się symptomatyczne dla opisywanej sytuacji.

 

1. Spreparowany kadr z FOX NEWS

Jest to przykład fejka obosiecznego. Nie do końca wiadomo, komu ma służyć. Na pewno wprowadza nieco chaosu w debatę, podnosząc zarazem stawki.

Kiedy trafiłem na ten obraz, od razu miałem wrażenie, że skądś go znam.

 

Otóż materiałem do spreparowania fejka nie był w tym przypadku zwykły kadr z FOX NEWS, ale kadr sam w sobie będący fejkiem (FOX faktycznie wyemitował ten materiał, ale potem przepraszał za dezinformację). Jest to obraz rzekomo przedstawiający futbolistów protestujących w trakcie hymnu (w rzeczywistości modlą się jeszcze przed meczem), który był wcześniej szeroko kolportowany w prawicowych mediach społecznościowych, także znanych z propagandy i dezinformacji. Nie chcę tu zabrzmieć jak zwolennik teorii spiskowych, które zwykle tropię, a nie wyznaję, ale to trochę dziwne, prawda? Ktoś akurat miał ten kadr na dysku? Wyskoczył pierwszy w google search? Przechodził z tragarzami? No nie wiem…

 

2. Fikcyjna wypowiedź Trzaskowskiego

Pochodzi z parodystycznego konta i jest celowo napisana nieudolną, internetową polszczyzną:

 

Najpierw dali się na nią nabrać liczni użytkownicy Twittera, wyrażający pod postem swoje oburzenie.

Potem zaczęła żyć własnym życiem. Cytowana przez wielu internautów także poza TT jako rzekoma autentyczna reakcja prezydenta Warszawy. (Tu przykład z komentarza na jednym z dużych portali.)


Na razie to tyle. Dziękuję za wspólne nurkowanie i zapraszam na kolejne podróże.

Wyjście schodami do góry i na lewo. Albo na prawo. (W zależności od preferowanej opcji.)

 

A jakby ktoś miał ochotę poczytać coś więcej, polecam:

https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/turbopatriotyzm

Czytaj dalej

8 Comments

  1. Dobry przegląd; z takich w miarę widocznych to jeszcze bym dorzucił wycieczki w stronę ekologów (na zasadzie „nie reagują, bo ich działania są ściśle polityczne”). Nie podoba mi się to, ale przy takich okazjach mam wrażenie, że strona rządowa jest dużo sprawniejsza w tego typu komunikacji i w dominowaniu dyskursu.

    • Obecna strona rządowa jest o wiele sprawniejsza, albowiem obecna strona rządowa ma zdyscyplinowane, media publiczne i niepubliczne. Te drugie były pracowicie, w pocie czoła i konsekwentnie budowane przez ostatnich kilkanaście lat. Strona nierządowa to chaotyczna guerilla na bezleśnej równinie po wielu latach kiwania paluszkiem w bucie.

      • No to jest do pewnego stopnia prawda oczywiście, ale nawet po powyższym przeglądzie widać że te „nierządowe” ramy, gdy ktoś już próbuje je stosować, to są dużo słabsze i wygląda jakby rządowa strona po prostu bardziej świadomie ich używała. No i powody to jedna sprawa, ale skutek jest taki że wygrać w wyborach z kimś, kto potrafi podporządkować sobie cały dyskurs polityczny będzie ultratrudno.

        • W tym właśnie rzecz, że obecna strona rządowa przez te kilkanaście ostatnich lat ciężko pracowała, żeby „podporządkować sobie cały dyskurs polityczny”, a skutki są takie, jakie są. I oczywiście wynik wyborów nie jest zależny wyłącznie od tego „dyskursu” i mediów.
          Strona „nierządowa” zachowuje się tak, jakby nadal pojęcia nie miała, co się dzieje dookoła.

          • No właśnie ramowanie opozycji jako nieporadnej i nieodnajdującej się w rzeczywistości oraz jako „sierot po Tusku” to jest najlepszy przykład tego zdominowania — ta rama „przecieka” zarówno do lewicowych, jak i nawet liberalnych środowisk, a jest autorstwa PiS. Jest to jednak ocena zbyt surowa, gdyż po prostu nie wszystko jest się w stanie przebić przez dominującą narrację (np idę o zakład, że jakby „afera hejterska” dotyczyła PO, to by wybuchła dużo głośniej niezależnie od poczynań PiS). Żeby się przebić konieczny jest jakiś wpływ na tę narrację, a to wymaga z kolei między innymi świadomego ramowania. Wynik nie jest zależny tylko od mediów, ale jest zależny przede wszystkim od tego, jak ludzie sobie opowiadają świat i jak obserwują rzeczywistość.

          • Opozycja jest tak nieporadna, jak niegdyś nieporadna była polską prawica. Partia PiS potrafiła wyciągnąć wnioski, a obecna opozycja przez lata wylegiwała się w piernatach i nadal nie potrafi jakoś wygrzebać się z pościeli.
            Czas najwyższy wstać z łóżeczka i brać się do roboty. To tak jak w dowcipie o Bogu i Chruszczowie: „Nikita, daj mi szansę, obsiej pola”.

  2. Framing to wrabianie. Świetny tekst. Strona rządowa jest sprawniejsza, bo to zorganizowana grupa prawdziwych polaków, najlepsi na świecie interlokutorzy. Dyskurs???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.