Odgrzewanie kotletów z wieloryba

Od kilku dni w internecie znów straszy niebieski wieloryb. Podobno twórcę gry właśnie aresztowano. Osobiście zamordował nawet 100 dzieci. Do wszystkiego się przyznał.
Już kilkoro czytelników zwróciło się do mnie z alarmującymi wiadomościami pod hasłem „i co teraz?!”

No i co teraz?!

Onet Wiadomości alarmują:

21-letni Filip Budeikin, twórca internetowej „gry”, która prowadziła do samookaleczania nastolatków, a nawet do ich samobójstw, przyznał się do winy – informuje „Daily Mail”. Mężczyzna twierdził jednak, że jego działania prowadziły do „oczyszczenia społeczeństwa”.

Brzmi niepokojąco. Jak gdyby na światło dzienne wyszły właśnie nowe fakty, które podważają w radykalny sposób lansowaną przeze mnie tezę. Od  samego początku starałem się konsekwentnie przekonywać, że wieloryb jako gra wprawdzie mógł istnieć, był jednak zjawiskiem marginalnym, znacznie bardziej szkodliwa może natomiast okazać się medialna panika, która niebezpiecznym praktykom zapewnia darmową reklamę.

No więc „i co teraz?!”

…no i nic

Otóż dokładnie to samo, co dawniej. Problemem cały czas pozostaje przede wszystkim bezrefleksyjne dziennikarstwo uprawiane metodą kopiuj-wklej w poszukiwaniu sensacji. A nowa fala wielorybniczej paniki stanowi tylko kolejny dowód na to samo.

Otóż zatrzymanie Budeikina miało miejsce… w listopadzie ubiegłego roku. Podobnie jak wywiad dla portalu sankt-petersburg.ru, który „Daily Mail” odgrzewa jako sensację, a Onet za brytyjskim tabloidem przepisuje.

Manipulacje osią czasu i odgrzewanie starych faktów jako newsów to jedna ze świetnych strategii podtrzymywania medialnej paniki.

Naprawdę interesujący w całej sprawie jest jednak zaskakujący timing. Światowe serwisy zajmujące się tropieniem internetowych bzdur, jak snopes.com są zaskoczone, skąd nagle w brytyjskich tabloidach („Daily Mail”, „Metro„) powrót tematu. Artykuły w obydwu gazetach pochodzą z 10 maja. Tymczasem jeżeli dobrze widzę, nasz rodzimy „Fakt” listopadowy wywiad  odgrzał już 8 maja (i to o tyle rzetelnie, że bez udawania, że mamy do czynienia ze świeżynką – choć z podkręceniem liczby ofiar do 100)…

Twórca niebezpiecznej gry, która doprowadziła ponad 100 osób do samobójstwa, 21-letni Rosjanin Philip Budeykin, został zatrzymany przez policję w Petersburgu w listopadzie ubiegłego roku. Kilka dni przed jego zatrzymaniem rosyjski portal przeprowadził z nim wywiad, w którym Budeykin ujawnił, dlaczego 17 osób popełniło za jego namową samobójstwo. Twierdził, że na świecie są ludzie i śmieci, i on pomagał oczyścić społeczeństwo.

Czyżbyśmy wreszcie byli w czymś pierwsi?! Niestety, wykorzystana w tekście angielska transkrypcja cyrylicy sugeruje raczej przepisywanie z angielskiego źródła niż sięgnięcie bezpośrednio do wywiadu…

Ktokolwiek zaczął nową falę, jej istotą jest wyeksponowanie jako sensacji starego wywiadu, poprzez położenie nacisku na skandaliczne słowa Budeikina o „oczyszczaniu społeczeństwa”. W ten sposób temat znów budzi emocje, panika trwa, a ludzie klikają wciąż ten sam tekst, parafrazowany w coraz to nowych mediach.

Kurtyna.

 

Czytaj dalej

  • Po co Polsce logo?Po co Polsce logo? Trudno o wydarzenie bardziej jednoczące społeczeństwo niż konkurs na logo państwa, miasta czy regionu. Jakikolwiek projekt zostanie zaproponowany, jest niemal pewne, że nie spodoba się […]
  • Dlaczego w niedzielę będę maszerować?Dlaczego w niedzielę będę maszerować? Nie znoszę maszerowania. W zasadzie to jeszcze nigdy nie byłem na żadnym marszu. A jednak w niedzielę wybieram się z rodziną na "Marsz dla nauki". Chcecie wiedzieć, co mnie przekonało, […]
  • Fantazje o nieistniejących przysmakach. 3 kulinarne legendy miejskieFantazje o nieistniejących przysmakach. 3 kulinarne legendy miejskie Jedliście kiedyś ciasteczka Moreo? A może Big Maca smażonego w głębokim tłuszczu z sekretnego menu McDonald's? Raczej nie, bo te potrawy to bohaterowie popularnych miejskich legend. Nic […]
  • Żyletka w jabłku, narkotyki w cukierkach – halloweenowi sadyści atakująŻyletka w jabłku, narkotyki w cukierkach – halloweenowi sadyści atakują Wszyscy słyszeliśmy historię o szaleńcu, który zatruwa dawane dzieciom cukierki albo przebiegle ukrywa żyletki w jabłkach, „żeby miały uśmiech od ucha do ucha”. Ile w tych opowieściach […]
  • Warszawa po powstaniu. Porywacze ciałWarszawa po powstaniu. Porywacze ciał Warszawa po powstaniu. Czy funkcjonariusze nowego reżimu kradli ciała akowców, by chować je wśród żołnierzy Armii Ludowej i w ten sposób forsować propagandową tezę o masowym poparciu dla […]
  • Równonoc wiosenna. Ustawianie jajek i spisek ekologówRównonoc wiosenna. Ustawianie jajek i spisek ekologów Pierwszy dzień wiosny to czas wyjątkowo nasycony mitami i rytuałami. Od starożytnych opowieści o odradzaniu życia i powrocie z zaświatów (Kora/Persefona), przez „ukryte” wiosenne symbole […]

Sporo komentarzy

  1. Dzień dobry 🙂

    Jeśli Autor jest w tej chwili na urlopie, życzę przyjemnego wypoczynku 🙂 Jednocześnie zainteresował mnie temat letnich opowieści medialnych o niebezpiecznych zwierzętach. Ledwie ucichla sprawa pytona (tropikalnego, użytego jako rekwizyt do rozbieranej sesji), pojawił się niedźwiedź (obcy, bo przyszedł do nas po przekroczeniu granicy polsko- bialoruskiej). Może to interesujący temat na notkę, jeśli nie był jeszcze poruszany na blogu? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.