Szukasz pracy? Znajdziesz ją w McDonald’s! Strukturalno-semiotyczna analiza ulotki znalezionej pod cheeseburgerem

Pewnemu mojemu znajomemu anonimowemu semiotykowi kultury zdarza się czasem zgrzeszyć małym cheeseburgerem w znanej sieci barów szybkiej obsługi, której logo stanowią malownicze złote łuki. Ponieważ przypadłością semiotyków jest, jak wiadomo, kompulsywne czytanie i analizowanie wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu… Czytaj dalej

Psie nosy w Playstation, Microsoft, a może Nintendo? Co za potwory robią takie rzeczy?!

Czy psie nosy wykorzystywane są przy produkcji padów

Może mieliście okazję natknąć się na to zdjęcie: Zwykle towarzyszy mu dramatyczne ostrzeżenie typu: „Uwaga, każdego roku setki tysięcy psich nosów jest używane do produkcji konsoli Plyatstation 3” Albo: „Do każdego kontrolera Playstation 5(!) Microsoft(!!) zużywa aż 6 psich nosków.”… Czytaj dalej

Biznes wyklęty. Jak żołnierze niezłomni trafili na koszulki i zderzaki, a nawet doczekali się własnego czasopisma

kto zarabia na żołnierzach wyklętych

Wpierw jako tragedia, potem jako marka. Język pamięci i kapitalizmu przeplatają się w niespotykany dotychczas sposób! Nie da się zrozumieć gorączki pamięci w oderwaniu od reguł współczesnego rynku. Tak jak, zapewne, nie da się już dłużej rozumieć nowoczesnego rynku bez… Czytaj dalej

Dźwięki Gwiezdnych Wojen. Jak brzmią współczesne mitologie?

Grupa młodych ludzi podchodzi do potężnych lin odciągowych utrzymujących w pionie słup wysokiego napięcia. W rękach mają niewielkie kamienie. Rozglądają się wokoło i chwilę dyskutują, kto zacznie. To terroryści? Fanatyczni pasjonaci elektryki? A może kaskaderzy, którzy szykują się do jakiegoś… Czytaj dalej

Humanista = inżynier od ludzi. Pomoże ci zaprojektować lepszą aplikację, firmę, budynek…

dlaczego warto studiować kulturoznawstwo?

Studia humanistyczne nie dają zawodu? I całe szczęście! Rynek pracy przyszłości coraz mniej będzie potrzebował „zawodowców”, a coraz więcej „ludzi dobrze wykształconych”. Ta zmiana jest szczególnie korzystna dla humanistów, bo to ludzie (jako użytkownicy, konsumenci, klienci…) pozostają najstabilniejszym punktem odniesienia… Czytaj dalej